-Nienawidzę Cię-mówiła mała Mi do zabawkowego clowna, który niewiadomo jakim cudem wracał ciągle do domu, gdy ta wyrzucała go na śmietnik - Nie wiem jak to robisz, ale ciągle coś broisz - miała zamiar jeszcze coś powiedzieć, ale znów na porcelanowej twarzy clowna ujrzala ten szyderczy uśmiech.
początek opowiadania, horror? Zobaczymy czy wypali.
|